niedziela, 18 września 2016

Początek... raczej nie koniec

A więc... Tak, wiem, że nie zaczyna się zdania od ,,a więc". Będzie to blog z opowiadaniami pisanymi przeze mnie i moją przyjaciółkę. Będzie pojawiało się na nim kilka opowiadań. Jak na razie mamy zaplanowane trzy. W przyszłości pewnie się to zmieni, bo mamy (czytaj: ja mam) miliony pomysłów na sekundę.
I skoro piszę, w ten bardzo nieudolny sposób, wstęp to dodam, że mam nadzieję, że moja nazwa (Wła dek) was nie zmyliła. Nie, nie mam na imię Władek. Ani Antoni, chodź małych Antosiów w moich mieście jest od... bardzo dużo. 
No i chyba tyle z wstępu. Pewnie Yu nie pozwoli mi tego wstawić, a jeśli to czytacie to znak, że obeszłam cenzurę bez skakania przez płot.

Yu: Zamiast PS jestem ja! Ze swojej strony chciałam tylko dodać że Yu nie taka straszna jak ją Władek maluje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz